BRACIA POLSCY

    racia Polscy, zwani również socynianami, arianami, Chrystianami czy unitarianami (rzadziej rakowianami - po zjeździe rakowskim, lub pogardliwie nurkami - od formy chrztu). Najsłuszniejsza zdaje się być nazwa pierwsza, gdyż pochodzi od nich samych.
    Socynianami zwani byli od Fausta Socyna, jako zwolennicy jego poglądów. Arianami nazwani zostali przez katolików oraz innych protestantów, jako zwolennicy jednego z pierwszych antytrynitarzy (przeciwników sprzecznego z Biblią dogmatu o tzw. trójcy) - starożytnego biskupa Ariusza. Był to najbardziej radykalny, lecz jednocześnie najbardziej postępowy odłam protestantyzmu. Bracia polscy wyodrębnili się w latach 1562-1565 jako tzw. zbór mniejszy z Kościoła ewangelicko-reformowanego (kalwińskiego). Przyczyną rozłamu stała się m.in. coraz większa dominacja wewnątrz Kościoła kalwińskiego bogatej szlachty oraz magnaterii.
    Nauki arian rozpowszechniły się najbardziej wśród drobnej szlachty na Podkarpaciu, Kujawach, Podlasiu, a zwłaszcza na Litwie. Arianie byli zwalczani zarówno przez katolików jak i przez kalwinistów. Również w ich łonie toczyły się ciągłe spory, w wyniku czego nie potrafili wywalczyć sobie szerszego uznania i stałego miejsca wśród polskich wyznań.
    Początkowy, najtrudniejszy okres kształtowania się poglądów braci polskich zakończył się wraz z przybyciem do Polski Fausta Socyna, który wpłynął na skrystalizowanie się ich nauk. Ujednolicony ruch braci polskich zwany był odtąd częściej socynianizmem, który w znacznej mierze przyczynił się do racjonalizacji religii oraz do ostatecznego wykształcenia się deizmu, który wyznawał m.in. Wolter.


Zabytkowy dom arian z XVII w. w Rakowie - niegdysiejsza siedziba ministra zboru

    Arianie prowadzili też własne ośrodki edukacyjne. Do najważniejszych należały szkoły w Pińczowie, Lubartowie, Lublinie, czy akademia w Rakowie, do której uczęszczała również młodzież katolicka.
    Do osiągnięć na polu literatury możemy zaliczyć liczne przekłady Biblii, katechizmy, wiersze religijne, pieśni, i dzieła teologiczno-polemiczne. Na polu naukowym zabłysnął Piotr Statorius-Stojeński, który stworzył pierwszą polską gramatykę, oraz Jan Mączyński, autor świetnego słownika łacińsko-polskiego.
    Bracia Polscy głosili bardzo postępowe jak na owe czasy, w dobie nasilającej się kontrreformacji i ciasnoty umysłowej szlachty, hasła tolerancji religijnej. Sławny polemista kalwiński Jurieu pisał: "Ten socyniański dogmat (tolerancja) jest najniebezpieczniejszy ze wszystkich dogmatów sekty socynian, prowadzi bowiem chrześcijaństwo do ruiny, wprowadzając doń religijny indyferentyzm". Niewiele się różnił w swych opiniach od jednego ze swych katolickich oponentów, Bossueta, biskupa z Meaux, wedle którego "nie istnieje bardziej niebezpieczna iluzja niż przedstawianie tolerancji jako cechy charakteryzującej prawdziwy Kościół". Ten teolog katolicki dodaje, że spośród chrześcijan jedynie socynianie i anabaptyści podtrzymują to mniemanie.
    Arianie odrzucali dogmat trójcy, jako naukę sprzeczną z Pismem Świętym i rozumem, na który powoływali się często w ówczesnych sporach teologicznych. Jednocześnie odrzucali boskość Jezusa. Antytrynitaryzm wypływał z poglądów mających oczyścić religię z wątków irracjonalnych. Uważali, że zbawionym może być nawet ten, kto nie jest członkiem ich wspólnoty, byle tylko stosował etykę wypływającą z Biblii. Niektórzy dopuszczali nawet łaskę Boga dla mahometan, jednak nie rozciągali jej na niewierzących. Nie uznawali jedynie słusznej interpretacji Biblii, każdy z członków Kościoła mógł ją wykładać, byle tylko zgodnie z rozumem.
    Jedną z głównych nauk Arian był szeroko pojęty racjonalizm. Według Socyna żaden autorytet zewnętrzny nie może i nie ma prawa zmuszać człowieka do wierzenia w to, czego jego rozum nie uznaje za słuszne, bowiem - jak to określa inny przedstawiciel socynianizmu, Andrzej Wiszowaty: "Rozum jest narzędziem danym przez Boga rozumnej istocie ludzkiej do widzenia i spostrzegania prawdy oraz oddzielenia jej od fałszu; jest on jak gdyby wewnętrznym okiem czlowieka". Zanim się zacznie wierzyć - mówi dalej Wiszowaty - trzeba wpierw zrozumieć.
    Konsekwencją tej zasady było odrzucenie chrztu niemowląt - tylko świadomy wybór religii może być szczery i odpowiedzialny. Chrzest i eucharystia mogą być co najwyżej użyteczne, ale nie konieczne do zbawienia.
    Ordzucali również Arianie dogmat o grzechu pierworodnym, możliwość zmartwychwstania ciał na sądzie ostatecznym - uznali za możliwe zmartwychwstanie duchowe ludzi dobrych, a unicestwienie złych. Odrzucali obrzędy i przedmioty kultu - łączyło się to z porzuceniem pustego ceremonializmu, kultu obrazów, relikwii itd.
    Początkowo (do końca XVI wieku) wykazywali radykalizm polityczno-społeczny anabaptystów, odmawiając np. sprawowania urzędów, służby wojskowej (czasami jako symbol tego nosili przypasane drewniane szable), posiadania majątków ziemskich korzystających z pańszczyźnianej pracy chłopów; odrzucali karę śmierci oraz podział na stany - co wynikało z głoszonych zasad braterstwa między ludźmi i wyrzeczenia się dóbr na rzecz ubogich oraz pokoju. Z czasem ów radykalizm osłabł, choć nigdy nie wyrzekli się go do końca.
    Przez niechęć do instytucji państwa stali się łatwym celem dla szermierzy kontrreformacji. W roku 1658 sejm, nie bez wpływu jezuitów, uchwalił prawa wymierzone przeciwko wspólnocie Arian. Kościół Braci Polskich stał się wyznaniem zakazanym (Ustawa Sejmu o wygnaniu Arian). Część socynian zmieniła wyznanie, reszta opuściła granice Polski i udała się na emigrację do Holandii oraz Siedmiogrodu.
    Ciągłość myśli teologicznej została zachowana głównie w Kościołach unitariańskich, na które wpływ wywarła teologia polskich socynian. Kościoły te współcześnie ograniczają swą wiarę do głoszenia i stosowania zasad miłości Boga i bliźniego, głoszą swobodę wyboru wyznania oraz tolerancję religijną.