JÓZEF PIŁSUDSKI - BOHATER CZY DYKTATOR?

    ózef Piłsudski - (1867-1935), pseud. Wiktor, Mieczysław. Działacz niepodległościowy, polityk, marszałek Polski; od 1893 w Polskiej Partii Socjalistycznej, członek władz naczelnych; redaktor naczelny "Robotnika". 1905-1907 kierował OB PPS. Przywódca PPS-Frakcji Rewolucyjnej. Organizator ruchu strzeleckiego, w 1914 założył Polską Organizację Wojskową oraz utworzył Legiony, gdzie został komendantem I Brygady. Dnia 22.VII.1917 został uwięziony wraz z Kazimierzem Sosnkowskim przez Niemców w twierdzy Magdeburskiej. Od XI.1918 - Tymczasowy Naczelnik Państwa, a od 1919 do 1922 Naczelnik Państwa. Marszałek Polski. Zwolennik federacji obejmującej Polskę, Ukrainę i Białoruś.
    Piłsudski zainicjował tak zwaną wyprawę kijowską, która zapoczątkowałą wojnę polsko-bolszewicką.
    Jako "pogromca bolszewików", z łatwością zbudował wokół siebie silny ośrodek władzy, a najlepszym na to sposobem było zapewnienie sobie jak największych wpływów w armii właśnie. Z tego między innymi powodu marszałek nie zdecydował się na kandydowanie w wyborach prezydenckich. Prezydentem został jednak jeden z najbliższych jego przyjaciół - Gabriel Narutowicz. Sam marszałek przyjął fukncję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
    Plany Piłsudskiego pokrzyżował zamach na prezydenta Narutowicza. W obliczu ograniczenia znaczenia armii i zwiększenia kompetencji parlamentu marszałek podał się do dymisji (przyjętej przez sejm) w maju 1923. Wycofał się z życia publicznego, do zakupionego za pieniądze żołnierzy dworku w Sulejówku pod Warszawą. Zajmował się tam pracą publicystyczną i pisarską. Nie stronił jednak od polityki - pozostawał w aktywnej opozycji w stosunku do kolejnych rządów, budując swój autorytet w oczach społeczeństwa, któremu demokracja nie kojarzyła się ze stabilnymi i skutecznymi rządami. W ciągu pierwszych ośmiu lat niepodległości kraj miał 13 gabinetów. Do tego dochodził silny kryzys gospodarczy, związany z wojną celną z Niemcami, pogłębiającym się bezrobociem i ciągłym spadkiem wartości złotego.
    Uosobieniem polskiej "sejmokracji" był rząd Aleksandra Skrzyńskiego, składający się z koalicji wszystkich znaczących sił polskiej sceny politycznej, od skrajnej prawicy po radykalną lewicę. Sprzeczne interesy tworzących go partii doprowadziły do upadku rządu Skrzyńskiego 5 V 1926r. Marszałek sejmu Maciej Rataj i prezydent Wojciechowski próbowali doprowadzić do powstania nowego rządu z Piłsudskim, który jednak odmówił, nie chcąc "rządzić za pomocą 444 posłów i 111 senatorów".
    11 V premierem nowego, centroprawicowego gabinetu został Wincenty Witos. Wiadomo było, że nie zostanie to zaakceptowane przez ugrupowania lewicowe i Piłsudskiego. Przygotowania do zamachu zostały zapoczątkowane już jesienią 1925, kiedy członkowie PPS, POW i byli legioniści prowadzili intensywną kampanię pod hasłem przeciwstawienia się przewrotowi endeckiemu. Bezpośrednie przygotowania odbyły się już 8 V, kiedy minister spraw wojskowych, Lucjan Żeligowski, podporządkował Piłsudskiemu zgrupowanie wojskowe uczestniczące wcześniej w ćwiczeniach. Jego następca, gen. Józef Malczewski, odwołał rozkaz Żeligowskiego, jednak dowódca 7. Pułku Ułanów go nie wykonał. 12 V na czele oddziału marszałek wkroczył do Warszawy. Na moście Poniatowskiego doszło do spotkania z prezydentem Wojciechowskim, który próbował powstrzymać Piłsudskiego. W stolicy wybuchły trzydniowe walki, w wyniku których, według oficjalnych danych, prawie 400 żołnierzy i cywilów, około 1000 zostało rannych. 14 V Witos i Wojciechowski podali się do dymisji. Następnego dnia premierem został Kazimierz Bartel, a 1 VII prezydentem wybrano Ignacego Mościckiego. Zamach poparły szerokie rzesze polskiego społeczeństwa. Po stronie Piłsudskiego stanęły m.in. PPS, PSL-Wyzwolenie, Komunistyczna Partia Polski oraz związki zawodowe, ogłaszając strajk generalny i blokując tym samym transport wojsk wiernych rządowi Witosa.
    Przewrót Piłsudskiego zapoczątkował okres rządów sanacji, oznaczając faktycznie koniec demokracji parlamentarnej. Od tego momentu Polska uchodziła za kraj autorytarny, a marszałek stał się faktycznym dyktatorem kraju. Bezpośrednią władzę wolał jednak sprawować poprzez zaufanych ludzi, odmawiając przyjęcia stanowiska prezydenta. Dwukrotnie zdecydował się na krótko objąć funkcję premiera. Dużo bardziej wolał stanowisko Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych oraz ministra spraw wewnętrznych.
    W wyniku przewrotu majowego Piłsudski, szermując hasłem "sanacji", czyli uzdrowienia sytuacji w kraju, przejął władzę i w sposób dyktatorski położył kres demokracji parlamentarnej. Pozostawił jednak jej pozory, bo nadal działał sejm wybrany w 1922 r. Sytuacja miała się zmienić w roku 1928, po nowych wyborach, w których sanacyjny Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem miał przejąć całkowitą kontrolę nad parlamentem. Nie udało mu się to jednak, gdyż uzyskał on jedynie 122 mandaty, a do sejmu znów weszły wszystkie największe partie opozycyjne, co zapowiadało, że tolerowanie izby ustawodawczej przez marszałka nie potrwa długo. Sytuacja zaostrzyła się po utworzeniu przez opozycję bloku o nazwie "Centrolew", łączącego 40 procent posłów.
    Piłsudski postanowił rozwiązać sejm w sierpniu 1930 roku, wykorzystując letnią przerwę w sesjach parlamentu. "Mam teraz okres zacisza, bo to bydło odpoczywa. Ja nie myślę nawet szanować immunitetu poselskiego, kara musi ich spotkać." - stwierdził marszałek na posiedzeniu Rady Ministrów 29 VIII 1930 r. i szybko wprowadził słowa w czyn.
    1 IX Piłsudski zaznaczył na przygotowanej przez ministra spraw wewnętrznych Sławoja Składkowskiego liście, kto z byłych posłów ma zostać aresztowany. W nocy z 9 na 10 IX policjanci i żandarmi wywlekli z mieszkań czołowych przywódców opozycji, m.in. N, Barlickiego, H. Libermana, K. Bagińskiego, A. Dębskiego, S. Dubois, K. Popiela, W. Witosa. Zamknięto ich w twierdzy w Brześciu nad Bugiem, więzieniu wojskowym, którego naczelnikiem był płk. Kostek-Biernacki, człowiek o opinii degenerata i sadysty, były żołnierz Legii Cudzoziemskiej i Legionów. Później, jako wojewoda Poleski, Kostek-Biernacki został zwierzchnikiem obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej.
    26 IX rozwiązano sejm śląski i aresztowano W. Korfantego. Tego samego dnia rozpoczął się tzw. proces brzeski, w którym oskarżano 11 przywódców opozycji o "wspólne przygotowanie zamachu, którego celem było usunięcie przemocą członków sprawującego w Polsce władzę rządu i zastąpienie ich przez inne osoby, wszakże bez zmiany zasadniczego ustroju państwowego". Los części opozycjonistów aresztowanych z rozkazu Piłsudskiego i wywiezionych w nieznanym kiernku do dziś pozostaje niewyjaśniony.
    Po aresztowaniu działaczy Centrolewu prześladowania opozycji stały się w kraju zjawiskiem codziennym. W takiej atmosferze odbyły się w listopadzie 1930 r. wybory, zwane "brzeskimi". Tym razem BBWR uzyskał 56 proc. głosów i 247 mandatów, co dawało Piłsudskiemu bezwzględną większość. Centrolew otrzymał 18 proc. głosów. Sanacja miała większość umożliwiającą zmianę konstytucji, co nastąpiło 24 IV 1935 r. Nowa ustawa zasadnicza znacznie ograniczyła uprawnienia sejmu, wyposażając prezydenta w kompetencje niemal dyktatorskie, łącznie z możliwością rządzenia przy pomocy dekretów. Można dyskutować, czy przysłużyło się to krajowi, czy wręcz przeciwnie.
    Józef Piłsudski, który zmarł wkrótce po uchwaleniu konstytucji, w ostatnich miesiącach życia, trawiony rakiem żołądka, nie kontrolował już sytuacji w kraju. Tymczasem w obozie rządzącym następowały przemiany, coraz bardziej zbliżające sanację do reżimów totalitarnych.
    W II RP mniejszości narodowe stanowiły 31 proc. ludności kraju, a najliczniejsza z nich, ukraińska, liczyła 5 milionów. Na kresach południowo-wschodnich policja systematycznie przeprowadzała pacyfikacje ludności, władze ograniczały działalność polityczną i kulturalną ukraińskiej mniejszości. Zamykano organizacje, kluby, nawet szkoły. Ukraińcy odpowiadali protestami politycznymi, a ich skrajne ugrupowania, jak OUN (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów), sięgały do metod terroru. W roku 1934 zginął w zamachu minister spraw wewnętrznych płk Bronisław Pieracki. W odwecie władze przeprowadziły serię aresztowań na kresach, a więzienia zapełniły się Ukraińcami. Wtedy właśnie zapadła decyzja o utworzeniu specjalnego obozu, przeznaczonego dla aktywistów wszelkich odłamów opozycji politycznej, głównie dla działaczy ukraińskich, ale także dla ludowców czy endeków.
    "Osoby, których działalność lub postępowanie daje podstawę do przypuszczenia, że grozi z ich strony naruszenie bezpieczeństwa, spokoju lub porządku publicznego, mogą ulec przytrzymaniu i przymusowemu umieszczeniu w miejscach odosobnienia, nie przeznaczonych dla osób skazanych lub aresztowanych z powodu przestępstw." To fragment rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 17 VI 1934 r. Dało ono początek pierwszemu w polskiej historii obozowi koncentracyjnemu, który przeznaczony był dla więźniów politycznych, a jego oficjalna nazwa to Obóz Odosobnienia w Berezie Kartuskiej.
    Jeden z więźniów obozu, Piotr Siekanowicz, tak opisuje swoje wspomnienia w wydanej w Londynie publikacji "Obóz odosobnienia z Berezie Kartuskiej": "Przy bramie obozu eskortowanych zatrzymywał wartownik, obrzucając ich przy tym ordynarnymi wyzwiskami(...) Regulamin zabraniał prowadzenia rozmów, palenia tytoniu, otrzymywania paczek żywnościowych (...) więźniów bito pałkami, kopano i w ogóle pastwiono się nad nimi w sposób, który graniczył z wytrzymałością fizyczną."
    W Berezie Kartuskiej zmarło 17 osób. Nie da się tego porównać z obozami hitlerowskimi i stalinowskimi, jednak koncepcja ich istnienia była ta sama - odosobnienie wszelkiej opozycji i zapewnienie władzy w państwie jednej opcji politycznej.
    Obóz funkcjonował do 1939 r.

Opr. na podst. "Najnowsza historia Polski" aut. A. Albert oraz "Kronika XX wieku".